Zadzwoń do Nas!

536-199-199
536-288-288

Month: Lipiec 2015

Lekomania rozpoczyna się niewinnie…

LekomaniaPolska prowadzi w statystyce liczebności osób nadużywających leków. O tym problemie rzadko się jednak pisze i mówi w mediach. Alkoholizm i narkomania są bardziej widoczne, choć lekomania jest równie niebezpieczna jak inne nałogi. – Często nawet przez myśl nam nie przejdzie, że ktoś bliski może mieć ten problem – mówi Tomasz Jankowski, terapeuta, który na co dzień pracuje z osobami uzależnionymi od leków. I dodaje, że jest ich coraz więcej. – Bardzo dużo ludzi dzwoni, sonduje, zastanawia się, czy ten problem w ich przypadku już wymaga interwencji, czy może jeszcze poczekać? Odpowiedź jest jedna: czekać nie ma na co, bo on się sam nie rozwiąże. Warto przyjechać na spotkanie z terapeutą, który postawi diagnozę i określi wagę problemu.

BEZ RECEPTY NA TONY
Lekomania zaczyna się niewinnie: przytrafia się ból głowy, mamy zły nastrój, odczuwamy napięcie lub cierpimy na kłopoty z zaśnięciem. To codzienne, drobne dolegliwości, przy których łatwo sobie pomóc! Wystarczą środki dostępne w aptekach i drogeriach bez recepty. Z czasem dawki stają się jednak większe i przyjmujemy lek częściej, a gdy przestaje pomagać natychmiast, idziemy do lekarza po ,,coś silniejszego”. Uzależnienie od leków to choroba, która najczęściej dotyka kobiety w wieku 35-50 lat, choć mężczyźni także są na nią narażeni. Co powinno nas zaniepokoić?
1. Wrażenie, że osłabło działanie leku, który dotąd przyniósł ulgę, uspokajał, pobudzał lub przynosił sen to sygnał, iż mogliśmy uodpornić się na działanie bezpiecznych dawek.
2. Uczucie paniki pojawiające się, gdy leku nie ma pod ręką i poczucie konieczności zdobycia go za wszelką cenę.

NA RECEPTĘ GARŚCIAMI
Uzależniamy się od suplementów, ale też od leków wydawanych na receptę. Najczęściej lekomania obejmuje leki z grupy benzodiazepin. Mają one działanie nasenne, uspokajające, przeciwlękowe lub przeciwdrgawkowe. Leczymy nimi bezsenność, fobie społeczne i lęki. Środki te są na tyle niebezpieczne, że silnie oddziałują na centralny układ nerwowy, a ich długotrwałe przyjmowanie powoduje uzależnienie. Najszybciej rozwija się ono w przypadku leków nasennych – już po kilku tygodniach stosowania problemy ze snem wracają, jeśli dawki nie zwiększymy. W przypadku leków przeciwlękowych podobna sytuacja występuje po kilku miesiącach. Uzależnić się można także od leków przeciwbólowych, nasercowych, a nawet kropli na katar.

ODTRUCIE I ODWYK
Terapia lekomanii od leczenia np. alkoholizmu tym, że wymaga długiej detoksykacji. Odtruwanie polega na stopniowym obniżaniu dawek środka, który uzależnia i wprowadzeniu leku zamiennego. Wymaga to czasu, organizm musi się przystosować do zmiany. Ten etap trwa od kilku do kilkunastu miesięcy. Odtrucie pacjenta jest niezbędne przed podjęciem psychoterapii. Później pacjenci zaczynają terapię – pracują nad radzeniem sobie z emocjami, które często są głównym powodem popadnięcia w uzależnienie.

Alkohol procentuje uzależnieniem!

Alkoholizm jest chorobą społeczną, uzależniającą bez względu na wiek, płeć, wykształcenie czy środowisko. W ostatnim jednak czasie zmienia się wyraźnie obraz przeciętnego pacjenta ośrodka uzależnień. Przybywa osób młodych, niepełnoletnich, a także kobiet, a także pacjentów na wyższych stanowiskach.

Według statystyk, wśród mężczyzn najbardziej narażeni na chorobę alkoholową są panowie w wieku od 40 do 49 lat. Rozwodnicy piją więcej od żonatych, wdowców i kawalerów. Wśród kobiet na alkoholizm najbardziej narażone są studentki oraz kobiety w wieku 40-49 lat. Chociaż panie skrupulatniej ukrywają nałóg, szybciej i częściej zgłaszają się po pomoc.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, pacjenta uznaje się za uzależnionego, jeśli w ostatnim roku wystąpiły u niego trzy lub więcej z poniższych objawów:

  • silne pragnienie lub poczucie przymusu wypicia alkoholu
  • trudności kontrolowania zachowania związanego z piciem
  • fizjologiczne objawy po przerwaniu lub zmniejszeniu ilości pitego alkoholu albo używanie alkoholu w celu zmniejszenia nasilenia lub uniknięcia tych objawów
  • potrzeba przyjmowania coraz większej dawki, by uzyskać skutki powodowane wcześniej przez mniejsze dawki
  • narastające zaniedbywanie innych źródeł przyjemności lub zainteresowań z powodu picia, zwiększony czas poświęcony na zdobywanie lub picie alkoholu lub na odwracanie następstw jego działania
  • picie pomimo wyraźnych powodów szkodliwych następstw.

JEDYNA SŁUSZNA METODA

Pierwszy krok do trzeźwości to skonfrontowanie się z problemem. Warto zrobić bilans zysków i strat i odpowiedzieć sobie na pytanie: ile picie zabiera mi życia i jak wpływa na najbliższych. Z czego rezygnujemy, kogo zaniedbujemy. Kolejny krok to konfrontacja z najbliższymi. Trzeba się zdobyć na rozmowę, powiedzieć o problemie i zapytać, jak picie wpływa na ich emocje. Niekiedy chory potrzebuje wcześniej pobytu na Oddziale Leczenia Alkoholowych Zespołów Abstynencyjnych, który trwa kilkanaście dni. Potem konieczna jest psychoterapia.

Tomasz Jankowski, Prywatny Ośrodek Leczenia Uzależnień – Terapia Nałęczów:

– Podczas leczenia w ośrodku pacjent przez całą dobę przebywa z innymi osobami uzależnionymi. To ważne źródło wsparcia. Ma też stałą opiekę terapeutyczno-medyczną. W tym czasie zapoznaje się z chorobą, identyfikuje objawy, poznaje sposoby radzenia sobie z głodem alkoholowym i specyfikę mechanizmów uzależnienia. Później powinien kontynuować leczenie w systemie ambulatoryjnym, brać udział w maratonach tematycznych bądź treningach zachowań konstruktywnych, by nie wrócić do sięgania po alkohol.

 

Kilka słów na dobry początek

Witaj!

Cieszymy się, że tu trafiłeś. To nasz pierwszy wpis na blogu, który postanowiliśmy założyć, by być bliżej Was i służyć dobrą radą, słowem otuchy i wsparciem. Naszą misją zarówno w życiu prywatnym  jak i zawodowym jest niesienie pomocy w każdy, możliwy sposób. Jesteśmy pracownikami Prywatnego Ośrodka Terapii Uzależnień „TERAPIA NAŁĘCZÓW”, gdzie każdego dnia spotykamy się  z różnymi przypadkami ludzkiej tragedii. To właśnie tam leczymy i wspieramy naszych podopiecznych. Chcemy jednak poszerzyć zakres swojej pomocy i trafić do osób, które boją się lub zwyczajnie wstydzą zgłosić się po pomoc. Wiedz, że doskonale wiemy jak się czujesz i mamy nadzieję, że chociaż zamieszczane tutaj wpisy, pomogą Ci rozpoznać zagrożenie, uwierzyć w siebie i być może zgłosić się na terapię. Pamiętaj, już nie jesteś z tym sam!

© 2019 Terapia Nałęczów

Theme by Anders NorenUp ↑