Od normalnego życia do całkowitej ruiny spowodowanej narkotykami dzielą zaledwie cztery kroki. Ciemny szlak rozpoczyna się od eksperymentowania. Na tym etapie, osoby które zaczynają przygodę z nielegalnymi substancjami, w większości przypadków zaprzeczają temu, że biorą narkotyki. Problemy maskują kłamstwami dotyczącymi towarzystwa i miejsc, do których chodzą. Objawami, które powinny wzbudzić niepokój, są między innymi stany ospałości bądź nadpobudliwości, zaczerwienione oczy i szerokie źrenice. Druga faza to czas, kiedy odczuwalna jest przyjemność ze stanu odurzenia. Z tego powodu może pojawić się argumentacja osoby, która bierze narkotyki, że nie robi nic złego. Złudne szczęście maskuje zdrowy rozsądek i powoduje izolowanie się od rodziny, przyjaciół. Innym aspektem na tym poziomie uzależnienia jest zdobywanie pieniędzy na zaspokajanie potrzeb – pożyczki, kradzieże, podejmowanie prac dorywczych. Następnym punktem jest dążenie do odurzenia za wszelką cenę. Osoba uzależniona uważa, że w każdej chwili może przestać brać używki, a kradzieże i konflikty z prawem są przez nią wybielane i usprawiedliwiane. Ostatnie stadium to moment, kiedy trzeba zażywać odurzające środki, żeby czuć się ,,normalnie”. Na tym szczeblu pojawiają się myśli samobójcze, depresje, paranoje.

OD APATII DO AGRESJI

Rodzaj zażytego narkotyku ma znaczący wpływ na reakcję organizmu. W zależności od przyjętej substancji inne obserwujemy zachowania i stany emocjonalne. I tak, heroina oraz morfina powodują uspokojenie, senność, przerwy w wypowiedziach, natomiast narkotyki psychostymulujące (np. Amfetamina, kokaina, crack) powodują napady agresji, nerwowość, silnie pobudzają motorycznie. Z kolei osoby, które użyły haszyszu lub marihuany, stają się wesołkowate i gadatliwe, jednak ich wypowiedzi często są chaotyczne i nie dotyczą tematu rozmowy. Na pierwszy rzut oka konsekwencje mogą nie być groźne, ale narkotyki, podobnie jak inne uzależnienia, mogą doprowadzić nawet do śmierci. Narkotyki robi się na bazie wielu, często przypadkowych substancji, niekiedy toksycznych. Wyglądające niemal identycznie tabletki mogą zawierać znacznie różniące się od siebie składniki. Sięgając po narkotyki, nigdy nie będziemy mieli pewności, co tak naprawdę trafia do organizmu. Nigdy nie ma więc bezpiecznego sposobu używania narkotyków.

Tomasz Jankowski – terapeuta

Dobór metody leczenia jest uwarunkowany stanem zdrowia i głębokością uzależnienia pacjenta oraz motywacją, z jaką zgłasza się on do specjalisty. Nie bez znaczenia jest też jego wiek i środki, od których jest zależny. Bycie uzależnionym to nie tylko branie narkotyków, ale również nie radzenie sobie z emocjami, zaniedbywanie ról społecznych, problemy z kulturą osobistą, stawianie siebie w centrum świata albo zaniżanie swojej wartości i deprecjonowanie jej, to również ,,demony przeszłości”, które wpędzają w potrzebę bezustannej ucieczki. Problem uzależnienia od narkotyków w dużym stopniu dotyczy osób młodych, które nie wyszły jeszcze z rodziny, stąd ważna rola rodziców. Opiekunowie przeżywają poczucie winy i klęski wychowawczej, więc automatycznie stawianie granic, czasem restrykcyjnych jest niemal niemożliwe. Z drugiej jednak strony, jeżeli osoba uzależniona nie traci komfortu brania i nie zobaczy realnych strat z tego tytułu, nie przestanie tego robić.