LekomaniaPolska prowadzi w statystyce liczebności osób nadużywających leków. O tym problemie rzadko się jednak pisze i mówi w mediach. Alkoholizm i narkomania są bardziej widoczne, choć lekomania jest równie niebezpieczna jak inne nałogi. – Często nawet przez myśl nam nie przejdzie, że ktoś bliski może mieć ten problem – mówi Tomasz Jankowski, terapeuta, który na co dzień pracuje z osobami uzależnionymi od leków. I dodaje, że jest ich coraz więcej. – Bardzo dużo ludzi dzwoni, sonduje, zastanawia się, czy ten problem w ich przypadku już wymaga interwencji, czy może jeszcze poczekać? Odpowiedź jest jedna: czekać nie ma na co, bo on się sam nie rozwiąże. Warto przyjechać na spotkanie z terapeutą, który postawi diagnozę i określi wagę problemu.

BEZ RECEPTY NA TONY
Lekomania zaczyna się niewinnie: przytrafia się ból głowy, mamy zły nastrój, odczuwamy napięcie lub cierpimy na kłopoty z zaśnięciem. To codzienne, drobne dolegliwości, przy których łatwo sobie pomóc! Wystarczą środki dostępne w aptekach i drogeriach bez recepty. Z czasem dawki stają się jednak większe i przyjmujemy lek częściej, a gdy przestaje pomagać natychmiast, idziemy do lekarza po ,,coś silniejszego”. Uzależnienie od leków to choroba, która najczęściej dotyka kobiety w wieku 35-50 lat, choć mężczyźni także są na nią narażeni. Co powinno nas zaniepokoić?
1. Wrażenie, że osłabło działanie leku, który dotąd przyniósł ulgę, uspokajał, pobudzał lub przynosił sen to sygnał, iż mogliśmy uodpornić się na działanie bezpiecznych dawek.
2. Uczucie paniki pojawiające się, gdy leku nie ma pod ręką i poczucie konieczności zdobycia go za wszelką cenę.

NA RECEPTĘ GARŚCIAMI
Uzależniamy się od suplementów, ale też od leków wydawanych na receptę. Najczęściej lekomania obejmuje leki z grupy benzodiazepin. Mają one działanie nasenne, uspokajające, przeciwlękowe lub przeciwdrgawkowe. Leczymy nimi bezsenność, fobie społeczne i lęki. Środki te są na tyle niebezpieczne, że silnie oddziałują na centralny układ nerwowy, a ich długotrwałe przyjmowanie powoduje uzależnienie. Najszybciej rozwija się ono w przypadku leków nasennych – już po kilku tygodniach stosowania problemy ze snem wracają, jeśli dawki nie zwiększymy. W przypadku leków przeciwlękowych podobna sytuacja występuje po kilku miesiącach. Uzależnić się można także od leków przeciwbólowych, nasercowych, a nawet kropli na katar.

ODTRUCIE I ODWYK
Terapia lekomanii od leczenia np. alkoholizmu tym, że wymaga długiej detoksykacji. Odtruwanie polega na stopniowym obniżaniu dawek środka, który uzależnia i wprowadzeniu leku zamiennego. Wymaga to czasu, organizm musi się przystosować do zmiany. Ten etap trwa od kilku do kilkunastu miesięcy. Odtrucie pacjenta jest niezbędne przed podjęciem psychoterapii. Później pacjenci zaczynają terapię – pracują nad radzeniem sobie z emocjami, które często są głównym powodem popadnięcia w uzależnienie.