niewolnicy-przyjemnosci

Dziś seks przestaje być tematem tabu. To dobrze, bo jest on ważnym aspektem życia i spychanie go do roli czegoś niewartego uwagi rodzi wiele frustracji. Jednak łatwo popaść w drugą skrajność. Przez internet bez problemu można przecież ,,poflirtować”, umówić się na niezobowiązujące spotkanie w łóżku, a treści pornograficzne stały się powszechnie dostępne. Niepostrzeżenie proste i szybkie zaspokajanie seksualnych przyjemności może stać się pułapką – trudną do opanowania potrzebą.

Dotrzeć do źródeł

U źródła wszelkich uzależnień i zachorowań kompulsywnych stroi jakiś brak, pustka emocjonalna i nieradzenie sobie z napięciami. Nie inaczej jest w przypadku seksoholizmu. Jedną z głównych jego przyczyn jest brak umiejętności wyrażania emocji. W uzależnienie od seksu częściej popadają mężczyźni, co nie oznacza, że nie dotyczy ono też kobiet. U mężczyzn to sposób na rozładowanie nagromadzonych emocji – lęku, stresu, a także dowartościowanie siebie. W przypadku kobiet seks dodatkowo zaspokaja potrzebę bycia kochaną, akceptowaną i atrakcyjną.
Seksoholizm jednak niczego nie rozwiązuje, pogłębia jedynie istnienie problemu, a na dodatek stwarza nowe. Dążenie do seksualnej przyjemności za wszelką cenę, do orgazmów z kimkolwiek i gdziekolwiek prowadzi do nawracającego uczucia upodlenia, braku szacunku dla siebie i swojego ciała, a w konsekwencji do destrukcji osobowości. Nie pozostaje też bez wpływu na rodzinę. Partnerka lub partner życiowy osoby uzależnionej od seksu przeżywa nie tylko dotkliwy ból zdrady, ale bywa też ofiarą chorób przenoszonych drogą płciową.

Czy to już uzależnienie?

Zgodnie z Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 seksoholizm to uzależnienie od kompulsywnych zachowań związanych nie tylko z seksem, do których zalicza się nie tylko dążenie do jak najczęstszych stosunków stosunków płciowych, ale także niekontrolowaną masturbację, podglądactwo, nadmierne zainteresowanie filmami i wszelkimi medialnymi medialnymi przekazami związanymi z pornografią. Dzięki wytycznym zawartym w klasyfikacji można łatwo ocenić, czy mamy do czynienia z uzależnieniem od seksu. Wystarczy przeczytać listę, na której umieszczono określone zachowania; jeśli u badanej osoby co najmniej trzy z nich miały miejsce w ciągu roku – mamy do czynienia z uzależnieniem:

    • przymus realizowania zachowań związanych z seksem
    • poczucie słabej kontroli lub braku kontroli nad zachowaniami związanymi z seksem
    • silny niepokój lub rozdrażnienie w przypadku braku możliwości realizowania tych zachowań
    • poświęcenie coraz większej ilości czasu na zachowania związane z seksem
    • zaniedbywanie obowiązków (w pracy, w rodzinie) i porzucanie innych sposobów na osiągnięcie samozadowolenia
    • kontynuowanie zachowań związanych z seksem mimo oczywistych negatywnych następstw

 

Terapeuta wypowiada się

Wychodzenie z uzależnień to długi proces, który powinien przebiegać pod okiem specjalisty. Rozpoczęcie leczenia musi być poprzedzone wywiadem psychologicznym. Taka rozmowa to wstęp do przyjrzenia się sobie np. przez pryzmat potrzeby bycia kochanym, adorowanym, wynikającej z niskiego poczucia własnej wartości. Czasami też prowadzi do zmierzenia się z traumatycznymi doświadczeniami z dzieciństwa (np. molestowaniem seksualnym). Trudne zadanie stoi przed partnerem życiowym osoby uzależnionej. Musi on ją wspierać, ale w taki sposób by nie naruszać własnych granic. Nie godzić się dla świętego spokoju na ,,ostatni raz” by nie podtrzymywać patologicznego stanu.